Jak poradzić sobie z rozstaniem? (5 etapów)

Rozstania nigdy nie są łatwe.

Bez względu na to jak szalone singielki i single będą udawali szczęśliwych, jak bardzo będą się starali ukryć objawy smutku i jak mocno będą próbowali zapomnieć o swoich byłych partnerach – smutek będzie zawsze.

broke

Etap 1.
Pierwszym etapem, który musisz zrobić tuż po rozstaniu to AKCEPTACJA.
Zaakceptuj fakt, że osoba, którą kochałeś już nigdy nie będzie częścią Twojego życia i na początku będzie Ci z tym źle. To zupełnie normalne. Poradzisz sobie.
Nie popadaj tylko w zbytni romantyzm, bo to Cię wykończy.
Musisz sobie uświadomić, że tylko ta ostatnia osoba będzie dla Ciebie tą najważniejszą. Skoro zwolniło się miejsce w Twoim sercu – doceń to.
Możesz je wypełnić czymś nowym.
Ale czy to wystarczy?
Nie.
Twoim zadaniem jest wypełnić to czymś NOWYM i LEPSZYM.

To, czego ja Cię chcę nauczyć, to metody, która pozwoli Ci stłumić ten smutek i przywoła spojrzenie racjonalne, zamiast emocjonalnego i pozwoli Ci na rozpoczęcie nowego etapu w życiu.

Etap 2.
Tę technikę nazywam „kartką nienawiści”.
W momencie, gdy będziesz odczuwał złość, gniew i żal do osoby, która Cię zraniła – weź kartkę papieru i wypisz wszystkie negatywne cechy związane z tą osobą.
Ma być ich jak najwięcej. Niech dotyczą one wyglądu, zachowania, relacji z rodzicami, znajomymi, sposobu mówienia – słowem wszystko to, co choć przez chwilę Cię wkurzyło.

Wypisz to na kartce i miej ją gdzieś na wierzchu po to, abyś mógł ją przeczytać za każdym razem gdy pomyślisz o czymś co było dobre w tej osobie.
Jest to potrzebne aby Twój mózg zbił argumenty Twojego serca.

To nie jest proste. To nie jest konieczne.
Jednak wszyscy doskonale znamy beznadziejne sytuacje, w których związek nie ma szans na przetrwanie i ta technika jest po to, by sobie z tym poradzić.

Etap 3.
Bezwarunkowo USUŃ wszystkie numery, konta, rozmowy i wszystko co Was łączy.
Zablokuj na Facebook’u, Instagram’ie. Wyrzuć zdjęcia (Z DYSKU TEŻ) i sentymentalne pamiątki. Pozbądź się wszystkiego, co może Cię z tą osobą łączyć.

Jest Ci to potrzebne po to, aby Twoja podświadomość zaczęła budować nową rzeczywistość.
Czasami wystarczy tylko jeden mały szczegół. Jedna pamiątka. Coś, na co nawet nie zwracasz uwagi w codzienności, aby w Twojej głowie pojawiał się obraz tej osoby.

Etap 4.
Weź kolejną kartkę papieru i opisz jaka osoba byłaby idealna dla Ciebie.
To nazywam „kartką miłości„.
Robisz ją zupełnie analogicznie do „kartki nienawiści” tylko pisząc wszystkie cechy Twojej kobiety idealnej czy Twojego idealnego mężczyzny.

Wygląd, zawód, zainteresowania, pasje, zachowanie – wszystko co przyjdzie Ci na myśl.
Im więcej, im dokładniej, im bardziej szczegółowo i zaawansowanie – tym lepiej.

Etap 5.
Zacznij żyć.
Zapytaj się samego/samej siebie, co Ci daje w życiu szczęście i rób to.
Pamiętaj, że tylko szczęśliwy singiel jest w stanie zbudować w pełni świadomy i zdrowy związek.
Żeby to zrobić, żeby być w szczęśliwym związku z nowo poznaną osobą musisz zupełnie odrzucić od siebie przeszłość. Wszystko co za Tobą było już nie istnieje.
Nie wrócisz do tego i tego nie naprawisz.
To już umarło.
Jedyną prawdziwą i podsumowującą metodą na upadły związek jest CIĘŻKA PRACA.
Bądź zajęty. Nie marnuj czasu. Znajdź cel, który będzie wymagał Twojego pełnego zaangażowania i DO ROBOTY!

Pamiętaj, że najgorsze dla Twojego ex jest Twoje szczęście. I nie – nie chodzi o to, by być złośliwym i wrednym. Nie musisz na to patrzeć jak on cierpi.
BA! Dojdziesz do momentu, w którym to nawet się nie będzie dla Ciebie liczyło!
Ale teraz się liczy. Dlatego o tym piszę. Teraz wydaje Ci się, że zazdrosne spojrzenie ex to najlepsze co może Ci się przydarzyć.
Uwierz mi, że w pełni świadome spojrzenie z podziwem i dumą w lustro jest warte o wiele więcej.

Ale o tym się przekonasz jak zrobisz wszystkie kroki.

Po co to wszystko? 

Jak doskonale wiesz nasz umysł to potężne narzędzie. Potrafi przyciągać wszystko to, o czym myślimy. Nasze myśli tworzą nasze słowa. Słowa przeradzają się w czyny, a czyny tworzą rzeczywistość. To namacalny dowód na to, że wszystko co nas otacza jest w pierwszej kolejności stworzone w naszym umyśle – w naszej wyobraźni.

Potrzebujesz obrazów, opisów, szczegółowych planów aby zrealizowało się to, co chcesz.
Musisz o tym myśleć, poczuć to, pracować nad tym i codziennie o tym sobie przypominać. CODZIENNIE.

Zapomnij o tym co było, myśl o tym, co będzie, pracuj nad tym codziennie, a pewnego dnia poznasz kogoś, kto na Ciebie zasługuje.

Stać Cię na to, Kamil.
Zasługujesz na kogoś lepszego.

Reklamy

Nie będę Cię uszczęśliwiał. Nie będziesz tą jedyną. Nie będę z Tobą na zawsze…

Nie będę Cię uszczęśliwiał.
Nie będziesz „tą jedyną„.
Nie będę za Tobą tęsknił.
Nie będę Ci mówił co masz robić.
Nie będziesz moim ideałem.
Nie będę z Tobą na zawsze.

Dlaczego?
old

Nie będę Cię uszczęśliwiał, bo spotkamy się idąc po tej samej drodze w tym samym kierunku i szczęście nie będzie efektem naszych działań, a po prostu czymś naturalnym. Połączy nas to, że mamy podobne spojrzenie na świat, na rzeczywistość. Spotkamy się jako dwie szczęśliwe indywidualności, które chcą podzielić się swoim szczęściem z drugą osobą.

Nie będziesz „tą jedyną”, bo staniesz się Nią dopiero w chwili mojej śmierci, gdy rozłączy nas koniec mojego lub Twojego życia. Tylko ta ostatnia jest tą jedyną. Każda poprzednia jest tylko „kolejną”. Jedną z wielu. Każdą z nich doceniam i im dziękuję, bo dzięki nim udało mi się ukształtować mój charakter, który tak bardzo pokochasz.

Nie będę za Tobą tęsknił, bo jeżeli chciałaś ode mnie odejść, to najwidoczniej nie zasługujesz na moją miłość; na to, kim jestem; na to, co dla Ciebie zrobiłem. Dzięki temu, że odeszłaś poznam kobietę, która to doceni i będzie tą jedyną. Będzie tą jedyną, bo nigdy ode mnie nie odejdzie.

Nie będę mówił co masz robić, bo mimo tego, że będziemy razem – to jest wciąż Twoje życie. Nie jestem Twoją własnością, a Ty nie jesteś moją. Nie mam prawa mówić Ci co jest Twoim priorytetem w życiu, na czym powinnaś się skupić i czym jest dla Ciebie szczęście. Moim zadaniem jest w Ciebie wierzyć, gdy nikt w Ciebie nie wierzy. Wspierać, gdy zostajesz zupełnie sama. Pozwalać Ci realizować swoje marzenia, bez względu na wszystko.

Nie będziesz moim ideałem, bo ideały nie istnieją. Pokocham Ciebie taką, jaka jesteś. Pokocham Twoje wszystkie zalety z łatwością, jednak prawdziwym wyzwaniem dla mnie będzie pokochanie Twoich wad. Dlatego będę miał na to całe życie. Nie po to, by Cię zmieniać ale po to, by zaakceptować Twoje wszystkie niedoskonałości.

Nie będę z Tobą na zawsze, bo bez względu na to które z nas odejdzie pierwsze, przyjdzie moment, w którym zostaniesz sama. Albo na ziemi, albo poza nią. Nie będzie mnie przy Tobie. Nie jest to kwestia mojego wyboru. Takie jest po prostu życie. Taka jest po prostu śmierć.

Z tego powodu:

Musisz być szczęśliwa sama ze sobą.
Musisz być tą jedyną dla kogoś innego, gdy ja odejdę.
Musisz przestać za mną tęsknić, gdy odejdę.
Musisz robić to, co sprawia, że jesteś szczęśliwa.
Musisz zaakceptować swoje wady, by być idealną.
Musisz zrozumieć, że nie będę z Tobą na zawsze.

***************************
Czekasz na kolejny wpis ?
Daj mi znać w komentarzu tutaj lub na moim profilu Facebook: http://www.facebook.com/belzkamil

Jak docenić to co masz i chcieć więcej?

Istnieją dwa konteksty, z perspektywy których powinniśmy spoglądać na nasze życie. Kontekst doceniania i kontekst ambicji.
Ale to za chwilę…

Inspiracją do napisania tego posta jest człowiek, który właśnie wysiadł przede mną z pociągu. Był to postawny mężczyzna, w dobrze skrojonej koszuli, eleganckich spodniach, ciemnych okularach i laską. Tak, laską. Ten mężczyzna był niewidomy.

Za każdym razem, gdy widzę kogoś, kto dostał od losu coś co mogłoby się wydawać dla mnie wielkim ciosem – zastanawiam się ile próżności mam w sobie. Mimo tego, że narzekam niewiele, czuję się przy tym człowieku jak dziecko, które płacze, bo raz na jakiś czas nie może dostać tego, czego chce. A przecież mam to, o czym inni mogą tylko pomarzyć.
Dlaczego więc zdarza mi się narzekać?

Nasze życie jest skonstruowane w 100% z naszych myśli. Wszystko to, co nas otacza jest najpierw efektem tego, co rodzi się w naszej głowie. Następnie werbalizujemy nasze myśli tworząc słowa, którymi komunikujemy się z samym sobą i z innymi. Słowa mają realny wpływ na nasze czyny, także w tym miejscu tworzy się działanie, które jest już rzeczywistością. Tak z jednej myśli przeszliśmy do rzeczywistości. Tak myśl o tym, że ten post może mieć na Was pozytywny wpływ, rzeczywiście go stworzyła.
Dlatego tak ważne jest to, co siedzi w naszych głowach. TO jest klucz do każdego z naszych celów – MYŚL.
Chciałem Ci powiedzieć, co powinieneś myśleć, gdy patrzysz na swoje życie.
W kontekście doceniania tego, co masz, zawsze powinieneś patrzeć na ludzi, którzy mają od Ciebie mniej. Zawsze – powtarzam – ZAWSZE znajdzie się ktoś, kto jest w gorszej sytuacji od Ciebie i marzy o tym, aby Twoje życie było jego rzeczywistością. Powiedz mi w takim razie jak to jest żyć życiem, które jest marzeniem dla innych? Nie wiesz? Bo zapominasz o tym przez drugi kontekst, który Cię rozprasza.
appreciate
W kontekście ambicji
zawsze powinniśmy patrzeć na ludzi lepszych od siebie. Dlatego tak bardzo istotne jest to, abyśmy podążali za kimś. Odnaleźli swojego mentora. Osobę, która jest dla nas wzorem do naśladowania. Kogoś, kto osiągnął to, co my chcemy osiągnąć i jest tym, kim my chcemy być. Nie chodzi o naśladownictwo, chodzi o to, że Ci ludzie przeskoczyli wszystkie poprzeczki, które my dopiero mamy sobie wyznaczyć. Po pierwsze pomogą one nam zdefiniować te poprzeczki (cele), po drugie pozwolą nam ustalić ich kolejność i na samym końcu nie pozwolą nam się zatrzymać w martwym punkcie. W kontekście ambicji ZAWSZE – powtarzam – ZAWSZE znajdzie się ktoś, kto jest od Ciebie lepszy. Dzięki temu Twoje życie zawsze będzie miało kolejny cel. Dzięki temu nigdy nie ugrzęźniesz w martwym punkcie. Dzięki temu będziesz szczęśliwy, bo to nie osiągnięcie celu daje Ci szczęście, a droga, która do niego prowadzi.

Mówi się, że jeżeli jesteś najmądrzejszą osobą w pokoju, to jesteś w złym pokoju. To prawda. Jest to jeden z powodów, dla których urwałem kontakt z 99% moich znajomych z czasów gimnazjum, liceum, a nawet studiów. Nie ma w tym nic złego – dla mnie.

Dla nich jestem zadufanym w sobie dupkiem, który pierwszy nie zadzwoni (oni paradoksalnie też, chociaż ja ich od dupków nie wyzywam), nie zaprosi, nie odezwie się. To jest niestety jeszcze ta polskość, która zakorzeniona każe nam zbijać sukcesy innych do ziemi, zamiast wziąć się do pracy i dogonić peletoniste. Dlatego jestem dla nich „tym złym”.

To jest jednak tylko i wyłącznie ich projekcja. Nie wiedzą, że mimo tego, że zmieniłem się w olbrzymim stopniu w stosunku do czasów, w których się znaliśmy, tak naprawdę jestem jeszcze bardziej miłym, pokornym i empatycznym człowiekiem. Nie jestem na nich ani zły, ani nie jest mi nawet przykro. No może trochę jest mi przykro, bo rzeczywiście zdarza się, że dochodzą do mnie informacje o tym, jak mój były przyjaciel o mnie mówi ale nawet wtedy wzruszę ramionami, bo gdy dochodzi do przypadkowego bezpośredniego spotkania, to on czuje wstyd – nie ja.

Jak już osiągnę swoje cele, zacznę uczyć innych ludzi jak to robić. Mam nadzieję, że wtedy przyjdą na moje szkolenie i powiedzą: „Tak! Znałem go. Zaczynaliśmy w tym samym miejscu, a jemu się udało. TEŻ TAK CHCĘ!” To byłoby coś wspaniałego.
Doceniajcie to, co macie, bo tylko wtedy możecie zacząć oczekiwać od życia więcej.shutterstock_134044358
Podsumowując, bo jak zwykle odfrunąłem, w kontekście doceniania patrz na tych, co mają gorzej; w kontekście ambicji, patrz na tych, co są od Ciebie lepsi, a Twój sukces i szczęście będą zawsze szły ze sobą trzymając się za ręce.

11889523_496881167155260_3569308360715763733_n
Powodzenia,

kb.

PS. Na ostatnim zdjęciu ja i trener mentalny Jakub B. Bączek tuż po spotkaniu biznesowym w jego domu. Niesamowity człowiek! To była wielka przyjemność.

***************************
Czekasz na kolejny wpis ?
Daj mi znać w komentarzu tutaj lub na moim profilu Facebook: http://www.facebook.com/belzkamil