Dlaczego nie pożyczam książek? (3 powody)

Uwielbiam książki.

Jestem absolutnie od nich uzależniony i dumny ze swojego uzależnienia. W przeciągu 6 ostatnich miesięcy kupiłem… 16 książek!

Uwielbiam je na tyle, że przy każdym zakupie chwalę się na Instagramie, Snapchat’cie i Facebooku – no i tu pojawia się problem.books
Za każdym razem, gdy wrzucę jakieś zdjęcie, post, cokolwiek, dostaję co najmniej kilka próśb w stylu: „Ooo! Fajna książka. Jak przeczytasz to pożycz!” i za każdym razem odpisuję jedno zdanie:

NIE POŻYCZAM KSIĄŻEK.
Ale.. dlaczego? – odpisuje ktoś za każdym razem, a ja za każdym razem muszę się tłumaczyć, dlatego piszę tego posta, żeby teraz po prostu wklejać im link do tego bloga. A co!

Po 1.
„Nie kupuję książek, żeby je przeczytać…”

Może to zabrzmieć dziwnie, wiem. Jak usłyszałem to pierwszy raz od trenera Michała Wawrzyniaka sam zacząłem pukać się w czoło. Ale poczekajcie, bo to zdanie ma drugą część, która brzmi: „...a nauczyć się ich na pamięć!
Tak. Ja do książek najzwyczajniej w świecie codziennie wracam, powtarzam, utrwalam. W zależności od humoru, poziomu motywacji czy po prostu ochoty, sięgam po tę lekturę, która w danym momencie najbardziej mi się przyda.
Mam w domu coś w rodzaju małej biblioteczki, gdzie są wszystkie książki i tylko czekają na to, abym po nie ponownie sięgnął.

Po 2.
Strasznie bazgram po książkach.

Zakreślam, notuję, podkreślam, wydzieram (!) i rysuję. Robię wszystko to, co przeszkadzałoby osobie w czytaniu, jeżeli wzięłaby ją za pierwszym razem do rąk. Jedną książkę każdy może zrozumieć inaczej. Każdy może wyciągnąć inne wartości. Dla każdego inne jej części mogą być bardziej wartościowe. Dlatego nie pożyczę Ci książki, bo będziesz się sugerował tym, co ja podkreśliłem.
Poza tym nikt nie chciałby oddać książkę, w której ma swoje często osobiste notatki, plany i cele. Książkę traktuję jak zeszyt, w której zamiast linii lub kratek jest tekst autora, za który zapłaciłem.
IMG_1118

Po 3.
Chcesz książkę – to KUP.
Jedynym sposobem na wsparcie autora książki, jest jej zakup. Mogę Ci polecić książkę o biznesie w Polsce (Jakub B. Bączek – Zarobić milion idąc pod prąd), mogę Ci polecić książkę o rozwoju osobistym (Zasady Canfielda) czy o skuteczniej sprzedaży (B. Tracy – Psychologia Sprzedaży) ale nie pozwolę na to, byś ją przeczytał, wyciągnął wnioski, które zmienią Twoje życie i oddał. Nie ma w tym wdzięczności ani wsparcia dla autora. Pożyczanie książek jest jak wrzucanie ich na „chomika”. Książki są po to, by je kupować. Skoro Ty wyciągasz realne finansowe i osobiste wnioski, które zmieniają Twoje życia na lepsze, dlaczego nie chcesz się odwdzięczyć w formie 30 zł wydanych w Empiku?
Zarobisz dzięki tym książkom kilkaset razy tyle i to miesięcznie. Zainwestuj w siebie.
IMG_1119
Podsumowując – kupujcie książki i nie pożyczajcie książek (od innych i innym).
Każdy z nas ma swoich idoli, mentorów, osoby, które podziwiamy i najprawdopodobniej nie przyjdzie nam nigdy tych ludzi spotkać osobiście.
Takich ludzi jak Ty  i ja jest więcej.
Dlatego tacy ludzie jak Oni – piszą książki.
Ci nieco głupsi piszą blogi i dają to ludziom za darmo ale spokojnie – oni też kiedyś zaczną pisać książki.

Powodzenia,
k.

***************************
Czekasz na kolejny wpis ?
Daj mi znać w komentarzu tutaj lub na moim profilu Facebook: http://www.facebook.com/belzkamil

Reklamy

8 thoughts on “Dlaczego nie pożyczam książek? (3 powody)

  1. Zainspirowano mnie tym wpisem do zakupu sporej liczby książek
    Popraw proszę błąd: „Zarobisz dzięki tym książką kilkaset razy tyle i to miesięcznie.”

    Polubienie

  2. „Pożyczanie książek jest jak wrzucanie ich na „chomika”. Książki są po to, by je kupować. ”
    Moim zdaniem – spora przesada. Po pierwsze- to po co nam biblioteki?
    Po drugie, chyba nikogo nie stać na wszystko to, co chcemy przeczytać. Stąd pożyczanie. No chyba że ktoś czyta tylko poradniki… Ale nie nazwałabym kogoś takiego zapalonym czytelnikiem. Istnieją też książki, których zwyczajnie NIE DA SIĘ kupić.

    Polubienie

  3. Rozumiem takie podejście do kupowania książek, sama też je kupuję, choć także pożyczam (innym i od innych), bo niestety gdybym chciała kupić każdą książkę, którą chcę przeczytać moje konto mogłoby mieć z tym problem 😉 ale zastanawiam się, czy czytasz też zwykłe powieści, zbiory opowiadań itp.? I czy takie książki też zawsze kupujesz?
    Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

  4. Święta racja również nigdy nie pożyczam książek i to głównie z tego 1 powodu 😉 Też lubię czasami wrócić do książki, którą czytałam już kilkanaście razy.

    Polubienie

  5. Jedna wielka kontrowersja! Dla mnie książki to świętość i nie byłabym w stanie po nich pisać! Często mnie kusi, żeby zaznaczyć coś ważnego dla mnie na później. Ale wolę zapisać w osobnym zeszycie. Po kupieniu książki nie wyginam ich grzbietów, żeby do końca świata były idealne! 🙂 Mam kilka odchyłów z tym związanych niestety. Ale pożyczać również nie lubię 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s